Wróciliśmy z zimowiska w Zembrzycach. Choć trzeba przyznać, że mieliśmy zbyt luksusowe warunki jak na harcerzy, to wykorzystaliśmy ten czas na ćwiczenie bardzo potrzebnych eleganckim mężczyznom umiejętności. Wśród nich było sprzątanie, pastowanie butów, prasowanie koszul i wiązanie krawatów. Nie zabrakło również harcerskich motywów.
Pieszo wędrowaliśmy do Suchej Beskidzkiej by zapoznać się z historią suskiego zamku. W drodze powrotnej, na przełaj przez las, zbieraliśmy śmieci, co okazało się w sumie fajną zabawą. Były zajęcia topograficzne w nocy oraz strzelectwo. Codziennie mieliśmy okazję uczestniczyć we Mszy Świętej.
Każdy wieczór kończył się harcerskim ogniskiem z gawędą o pięknym języku, poprzedzonym śpiewankami. Była to dobra okazja do nauczenia się kolejnych kilku fajnych piosenek. Bym również zajęcia z topografii, łączności, węzłów, szyfrowania no i dyżury kulinarne:).
W sumie druhowie zamknęli w czasie zimowiska 56 nowych sprawności. Nie poprzestajemy na tym, idziemy dalej… …CAŁYM ŻYCIEM
Zapraszamy tych, co chcieliby do nas dołączyć.

































